Złość, część 13: “Nogi z d… powyrywam”, czyli o agresorze, który zaatakował moje dziecko

Złość, część 13: “Nogi z d… powyrywam”, czyli o agresorze, który zaatakował moje dziecko

To był maj, pachniała Saska Kępa szalonym zielonym bzem… A, nie, to nie była Saska Kępa, lecz inna dzielnica Warszawy, ale maj się zgadza i pachnący bez także. Spacerowałam po patio naszego osiedla, odprężona i szczęśliwa, że zniesiono obowiązek zakrywania ust i nosa...

czytaj dalej
Ty mnie nie kochasz! Czyli jak nadmuchiwałam negatywizm dziecka

Ty mnie nie kochasz! Czyli jak nadmuchiwałam negatywizm dziecka

Nie mogę uwierzyć w to, że zwlekałam aż rok z opublikowaniem tego wpisu. Napisałam na gorąco dłuższy fragment, potem coś mi przeszkodziło w dokończeniu go i tak sobie czekał na swój lepszy czas. Czas najwyższy go opublikować, bo mam głębokie poczucie, że dotyczy jednego z najważniejszych odkryć na mojej macierzyńskiej drodze. Odkrycie to wpisuje się w serię moich doświadczeń wskazujących na to, że ortodoksyjnie stosowane czy raczej źle rozumiane “zasady” rodzicielstwa bliskości mogą nieźle […]

czytaj dalej

Witaj na blogu!

Moją misją (oraz pasją!) jest wspieranie wrażliwych osób na drodze do życia pełnią swoich możliwości. Właśnie tak staram się żyć, sama będąc wysoko wrażliwą osobą.
Więcej o mnie>>

Pobierz bezpłatnie!

Archiwum bloga

Facebook

Facebook Pagelike Widget