utworzone przez DyleMatka | maj 28, 2025
Zgłosiłam się do Agnieszki w kryzysie – pełna emocji, z rozterkami związanymi z rodzicielstwem i poczuciem zagubienia. Już od pierwszej sesji poczułam się wysłuchana i naprawdę zrozumiana. Agnieszka obdarza 100% uważnością – jest obecna, cierpliwa, autentyczna. Ma niezwykły talent do wychwytywania niuansów, a jej pytania trafiają prosto w sedno.
Choć przyszłam z tematem rodzicielskim, bardzo szybko zobaczyłam, że Agnieszka działa na wielu poziomach – jej wsparcie i uważność objęły również obszary moich zachowań, lęków i przekonań, których wcześniej nie potrafiłam nawet nazwać. To nie tylko coaching – to początek procesu głębokiej, wielowymiarowej zmiany.
Nasze spotkania dały mi konkretne narzędzia, ale też wewnętrzną klarowność i nową jakość w codziennym funkcjonowaniu. Dzięki niej odzyskałam spokój, sprawczość i zaufanie do siebie – jako mamy, kobiety, człowieka.
To doświadczenie było dla mnie początkiem transformacji – polecam z całego serca każdemu, kto czuje, że utknął, nie wie, od czego zacząć, lub po prostu chce być bliżej siebie i stać się lepszym rodzicem. Mój mąż i moje dzieci są chyba najlepszym dowodem na to, że sesje z Agnieszką naprawdę działają.
Sesje z Agnieszką to nie była tylko pomoc dla mnie – to była zmiana, którą odczuła cała nasza rodzina.
utworzone przez DyleMatka | maj 28, 2025
Znam Agnieszkę z mediów społecznościowych i książek self – reg, które czytamy z dziećmi. Zobaczyłam , że Agnieszka pracuje też coachingowo i pomyślałam, że bardzo chciałabym z nią pracować, Przyszłam z bardzo konkretnymi tematami- przeżywania złości w kontakcie z dziećmi oraz pomocy w wyborze nowej ścieżki zawodowej. Z zawodu jestem psychologiem, po własnej psychoterapii, wielu kursach i webinarach rozwojowych, ciągle jednak czułam, że w kwestii złości nie przepracowałam wszystkiego. Bardzo się cieszę z tej decyzji i naszych spotkań. Przede wszystkim dostałam dużo wsparcia, poczułam dużo akceptacji i chyba dzięki temu też zaczęłam patrzeć na siebie z większą akceptacją. Czasem bardzo konkretnych informacji (np. rodzicielskich- jak radzić sobie z córką z ADHD). Bardzo ciekawa była dla mnie praca z krytykiem wewnętrznym- nauczyłam się wsłuchiwać w różne moje „części” i mam teraz na nie dużo większą otwartość, bo niewysłuchane bardziej domagają się uwagi 🙂 W kwestii nowej ścieżki zawodowej, Agnieszka pomogła mi poukładać to, co chce robić i jak mam po kolei działać żeby to osiągnąć. W kontakcie z Agnieszką czułam się bardzo swobodnie, jakbyśmy znały się od dawna. Agnieszka dzieliła się ze mną własnymi doświadczeniami, co bardzo cenię. Na razie zakończyłyśmy naszą pracę, ale nie wykluczam, że jak pojawi mi się jeszcze jakaś potrzeba to wrócę do Agnieszki 🙂
utworzone przez DyleMatka | lut 17, 2025
W kryzysie przedświątecznego chaosu potrzebowałam wysłuchania przez kogoś z zewnątrz. Pierwsze spotkanie odbyło się w styczniu po świętach, stare kryzysy zastąpiły nowe, jak to w życiu. Od pierwszego momentu w kontakcie z Agnieszką poczułam, że supełek się rozwiązuje i wszystko staje się prostsze… Kolejne sesje wpuszczały coraz więcej światła w ciemne kąty – wspólnie zaglądałyśmy pod mój dywan. Bardzo przydały mi się te przedwiosenne porządki. Polecam każdemu, kto czuje nadmiar i bałagan, i ma ochotę na trochę świeżej przestrzeni wewnątrz siebie.
utworzone przez DyleMatka | sty 15, 2025
Uczestniczyłam w programie coachingowym prowadzonym przez Agnieszkę w 2022 roku.Jestem Agnieszce bardzo wdzięczna za duże wsparcie i pomoc w uporządkowaniu emocji.Za odpowiednie pytania, które pozwoliły mi się zatrzymać, zajrzeć w głąb siebie, nabrać dystansu, perspektywy.Czułam się zrozumiana. Zależało mi na odnalezieniu wewnętrznego spokoju a Agnieszka pomogła mi zrozumieć co ten spokój może ode mnie oddalać.Sama rozmowa była dla mnie cennym doświadczeniem.Dziękuję
utworzone przez DyleMatka | kwi 5, 2024
Zdecydowałam się skorzystać z konsultacji w momencie gdy zmagałam się z trudnościami zawodowymi i macierzyńskimi i nie byłam pewna czy mam już regularną depresję czy jestem po prostu w permanentnym stresie i kryzysie psychicznym. Zupełnie nie wiedziałam od czego zacząć poprawę swojego stanu psychicznego bo wszystko wydawało się sypać i mieć najwyższy priorytet. Agnieszkę znałam z jej książek i newslettera. Wydawała się osobą, która może zrozumieć moją sytuacją – matki dzieci wysoko wrażliwych i żony męża z cechami autystycznymi. Gdy zobaczyłam, że jest coś takiego jak konsultacja kryzysowa, że można przyjrzeć się temu co się dzieje w krótkim czasie i uzyskać pomoc
– postanowiłam spróbować.
Bardzo się cieszę, że się zdecydowałam, bo już od pierwszego kontaktu mailowego po wykupieniu konsultacji Agnieszka napisała do mnie w taki sposób, że poczułam jak pierwszy ciężki kamień z moich pleców znika. Potem Agnieszka zdejmowała kolejne, czułam jakby mnie ktoś podłączył do ładowania po długim czasie wyczerpania baterii.
Agnieszka pomogła mi określić dokładnie obszary problemowe i zaproponowała bardzo konkretne rozwiązania. Jednym zdaniem: „Wygląda na to, że szukasz zatrudnienia tam, gdzie wcale nie chcesz pracować” nazwała to czego sama od 2 lat nie potrafiłam nazwać i pokazała mi, że istnieje droga, która jest zgodna ze mną i dająca satysfakcję. Uświadomiła mi, że nie muszę zasługiwać na pracę zgodną ze swoim trybem życia, możliwościami i etyką zawodową. Pokazała mi też, że umiejętności biznesowe to rzemiosło, którego da się nauczyć a nie tajemna wiedza, z którą rodzą się nieliczni. Określiłam dzięki Agnieszce obszary do dalszej pracy i znalazłam narzędzia pomocowe. Dodatkowo dostałam mnóstwo inspiracji i odkryłam nowe obszary działalności zawodowej, o których wcześniej nie wiedziałam. Odpuściłam sobie jako mama, włączyłam samowspółczucie i zdecydowałam się postawić siebie na pierwszym miejscu i skorzystać ze wsparcia.
utworzone przez DyleMatka | lut 17, 2024
Do Agnieszki zgłosiłam się z problemem nieradzenia sobie ze złością i agresją (słowną i fizyczną) w stosunku do mojego starszego synka. Mój 3-latek był agresywny w stosunku do młodszego brata i do nas rodziców. Po 7 spotkaniach mogłyśmy zakończyć coaching – w naszym domu zrobiło się spokojniej, a każde z nas (także tata, który czerpał ode mnie wskazówki z coachingów i szkoleń) zaczęło lepiej radzić sobie ze złością i zmniejszyło znacząco liczbę zachowań agresywnych. Dalej nad sobą pracujemy, ale teraz możemy już próbować o własnych siłach, wiemy jak! Z Agnieszką bardzo dobrze czułam się w kontakcie – wspierała, dopingowała i doceniała za najmniejszy sukces. Cenne było jej dzielenie się własnymi historiami i niepowodzeniami z przeszłości – nie czułam się oceniana, a bardziej – zrozumiana w moich frustracjach. Gdy trzeba, mówiła prawdę w oczy. Od beznadziei, załamania własnymi schematami działań przeszłam do poczucia sprawczości i wiedzy. Teraz porażki stają się okazją do zmiany i odkrywania nowych strategii działań.