Kasia Wawrzycka

Uczciwie mówiąc, nie byłam przekonana do tego całego coachingu. Ale miałam poczucie, że doszłam do ściany. Nie radziłam sobie ze swoimi emocjami, miałam ciągłą gonitwę myśli i poczucie, że mój mózg ani przez chwilę nie odpoczywa. A moje ataki złości były poza wszelką kontrolą. 

Idąc do Agnieszki liczyłam, że da mi jakieś narzędzie, coś zewnętrznego, do czego będę mogła się odwołać w „chwilach słabości”. Ku mojemu szczeremu zdziwieniu dostałam dużo, dużo więcej. Sesja po sesji Agnieszka „zabierała” mi kolejne powody do złości. Radio w mojej głowie się uciszyło, a ja zwolniłam, co wcale nie oznacza, że robię mniej. Po prostu już się tak nie rzucam jak ryba bez wody. Ale największym zaskoczeniem było to, że ten spokój, którego szukałam, jest we mnie, tylko do tej pory skutecznie go zagłuszałam. Już nie szukam technik, które mi się pomogą uspokoić, bo mam poczucie, że po prostu pływam w przyjemnym, ciepłym morzu samoregulacji. To nie jest tak, że osiągnęłam jakieś oświecenie i jestem kwiatem lotosu na spokojnej tafli jeziora. Ale wiem już, że po pierwsze to wcale nie jest złe czuć się źle. A po drugie, że mam w sobie wszystko, czego potrzebuję, żeby uspokoić wzburzone fale.

Mogłabym jeszcze dużo pisać. O tym, jak stałam się uważniejsza i zaczęłam dostrzegać takie rzeczy jak kolor zieleni w deszczu. O tym, jak bycie tu i teraz przestało być abstrakcją, i stało naturalnym odruchem. Albo o tym, że dopuściłam do głosu emocje i wreszcie poczułam czym jest empatia. Ale napiszę tylko, że decydując się na coaching myślałam, że to akt desperacji, a okazało się, że to była jedna z lepszych decyzji w moim życiu. 

Maja Gojtowska

Agnieszka miała mi pomóc poradzić sobie ze złością. Liczyłam na to, w jakiś magiczny sposób sprawi, że po prostu zniknie ona z mojego życia, przede wszystkim prywatnego, ale też zawodowego. Chciałam się z nią raz na zawsze uporać, na nowo zająć się swoimi sprawami. Nie udało się do tego doprowadzić.

Wydarzyło się jednak coś dużo bardziej zaskakującego.

Oswoiłam, a może nawet zaprzyjaźniłam się z moją złością. I choć co jakiś czas wpada do mnie jak starą koleżanką, umiem jej teraz stawiać granice. W dużej mierze zawdzięczam to właśnie Agnieszce, która uważnie słuchała, zadawała czasem niespodziewane, ale zawsze trafne pytanie i zmusiła mnie do wyjścia ze strefy komfortu.

Dawała mi spokój, potrzebną przestrzeń, okazywała empatię, a kiedy trzeba żartowała.

I za to Ci Agnieszko bardzo dziękuję!

Ewa Kaszynska

Skorzystałam z usług Agnieszki jako coacha i zdecydowanie polecam!

Atmosfera na luzaka, pełne zrozumienie, profesjonalizm, jednocześnie z przyjacielskim i ciepłym podejściem. Zdecydowanie urosłam dzięki Agnieszce, poczułam siłę, która drzemała we mnie, ale bałam się w nią uwierzyć. Agnieszka otworzyła mi oczy na to, że jest we mnie determinacja tak silna, że na pewno osiągnę to czego pragnę. I osiągnęłam 😀

Dziękuje ci Agnieszko.

To było moje pierwsze doświadczenie z coachem i dzięki tobie na pewno nie ostatnie 🙂

Ania

Agnieszka to niezwykle wrażliwa i empatyczna osoba, co dla mnie jako WWO było jej ogromną zaletą jako coacha. Czułam do niej ogromne zaufanie i nie miałam oporów, by się przed nią otworzyć.

Pomogła moim przekonaniom wrócić na właściwe tory, a w dodatku poleciła mi wsparcie bardzo dobrej specjalistki.

Bardzo dziękuję!

Ela

Agnieszka sprawiała, że spływał na mnie spokój i chciało mi się pracować nad sobą, ale bez presji, patrząc na siebie łagodnie. Z każdego spotkania wyniosłam coś cennego. Agnieszka dawała mi pełną uwagę i wsparcie. Doprecyzowywała, co chcę wynieść z danej sesji, umiała wyłuskać sedno i wyłapać moje nieuświadomione schematy myślenia. W procesie pomagała mi jej ogromna wiedza psychologiczna i o Self-Reg oraz szczerość. Bardzo trafnie komentowała moje wypowiedzi i pomagała zobaczyć rzeczy, których ja nie dostrzegałam.

Monika Marszałek

Spotkałam się z Agnieszką w momencie, kiedy całym ciałem i umysłem przesyłałam światu i sobie informację, że już nie mogę. Koniec baterii. Dalej nie pojedziemy.

Miałam to szczęście trafić poprzez internetowe polecenia na jej stronę i mogłam się umówić na konsultację online, w związku w tym, że nie mieszkam w Polsce. Tych kilka sesji, to był czas współpracy pełnej empatii, idącej w parze z wiedzą i wspaniałą energią, co pomogło mi w dość szybkim czasie podnieść się na nogi. Współpraca z Agnieszką wciąż widnieje u mnie na liście, jako najlepsza inwestycja w siebie w 2019 roku.

Dalej, bym bez Twojej pomocy Agnieszko, nie pojechała.

Dziękuję!