<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Zrzucanie zbędnego balastu	</title>
	<atom:link href="https://dylematki.pl/zrzucanie-zbednego-balastu/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://dylematki.pl/zrzucanie-zbednego-balastu/</link>
	<description>Radzenie sobie ze stresem i kryzysem, coaching, coaching kryzysowy, szkolenia online</description>
	<lastBuildDate>Thu, 12 Mar 2026 12:38:27 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.0</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Złość, część 2: Dziesięć kroków ku lepszemu życiu &#8212; DyleMatki &#124; Agnieszka Stążka-Gawrysiak		</title>
		<link>https://dylematki.pl/zrzucanie-zbednego-balastu/#comment-2822</link>

		<dc:creator><![CDATA[Złość, część 2: Dziesięć kroków ku lepszemu życiu &#8212; DyleMatki &#124; Agnieszka Stążka-Gawrysiak]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 25 Apr 2020 17:10:46 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://dylematki.eu/?p=114#comment-2822</guid>

					<description><![CDATA[[&#8230;] Natomiast NVC, któremu&#160;poświęcę osobny wpis, jest metodą komunikacji i&#160;jednocześnie postawą życiową opartą na&#160;przekonaniu, że&#160;nie&#160;ma dobrych i&#160;złych ludzi, zachowań czy&#160;emocji &#8211; zachowania są podyktowane emocjami, a&#160;te z&#160;kolei są efektem zaspokojonych lub niezaspokojonych potrzeb. Półroczna praca z&#160;Asią sprawiła, że&#160;moje&#160;wybuchy złości na&#160;pewien czas się skończyły. Przy okazji udało mi się wcielić w&#160;życie kilka ważnych zmian, m.in.&#160;zrezygnowałam z&#160;pracy na&#160;uczelni. [&#8230;]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>[&#8230;] Natomiast NVC, któremu&nbsp;poświęcę osobny wpis, jest metodą komunikacji i&nbsp;jednocześnie postawą życiową opartą na&nbsp;przekonaniu, że&nbsp;nie&nbsp;ma dobrych i&nbsp;złych ludzi, zachowań czy&nbsp;emocji &#8211; zachowania są podyktowane emocjami, a&nbsp;te z&nbsp;kolei są efektem zaspokojonych lub niezaspokojonych potrzeb. Półroczna praca z&nbsp;Asią sprawiła, że&nbsp;moje&nbsp;wybuchy złości na&nbsp;pewien czas się skończyły. Przy okazji udało mi się wcielić w&nbsp;życie kilka ważnych zmian, m.in.&nbsp;zrezygnowałam z&nbsp;pracy na&nbsp;uczelni. [&#8230;]</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: DyleMatka		</title>
		<link>https://dylematki.pl/zrzucanie-zbednego-balastu/#comment-1558</link>

		<dc:creator><![CDATA[DyleMatka]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 30 Sep 2017 08:35:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://dylematki.eu/?p=114#comment-1558</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://dylematki.pl/zrzucanie-zbednego-balastu/#comment-1557&quot;&gt;panna.irytacja&lt;/a&gt;.

Dziękuję za miłe słowa. Bardzo Cię podziwiam, że byłaś w stanie pracować w tym nocnym trybie tak długo. No i cieszę się, że zadbałaś o siebie - a w rezultacie także i o córeczkę. Dylematy przedszkolne znam i rozumiem, ale... Będzie dobrze!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://dylematki.pl/zrzucanie-zbednego-balastu/#comment-1557">panna.irytacja</a>.</p>
<p>Dziękuję za miłe słowa. Bardzo Cię podziwiam, że byłaś w stanie pracować w tym nocnym trybie tak długo. No i cieszę się, że zadbałaś o siebie &#8211; a w rezultacie także i o córeczkę. Dylematy przedszkolne znam i rozumiem, ale&#8230; Będzie dobrze!</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: panna.irytacja		</title>
		<link>https://dylematki.pl/zrzucanie-zbednego-balastu/#comment-1557</link>

		<dc:creator><![CDATA[panna.irytacja]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 29 Sep 2017 22:24:58 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://dylematki.eu/?p=114#comment-1557</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://dylematki.pl/zrzucanie-zbednego-balastu/#comment-1555&quot;&gt;instagram: kate.the.kejt&lt;/a&gt;.

Zazdroszczę trochę tego uczelnianego &quot;nie&quot;, choć u mnie to uczelnia wygrała i teraz od dwóch lat borykam się z godzeniem roli mamy i adiunkta właśnie. Od czerwca powiedziałam sobie, że koniec z załatwianiem wszystkich pracowych spraw po nocach (pisania artykułów, przygotowywania zajęć, wykładów, sylabusów, opracowywania strategii habilitacyjnej i innych takich), bo to naprawdę fatalnie wpływa na samopoczucie, cierpliwość i długoterminowo pewnie na zdrowie w ogóle też.
Od września córeczka chodzi do przedszkola. Po idyllicznym początku i już zaliczonej pierwszej chorobowej przerwie mamy etap arcysilnego przywiązania do mamy i płaczu pt. &quot;a ja nie chcę iść do przedszkola&quot;... Mam szczerą nadzieję, że self-reg ułatwi nam przejście tego etapu (mam wrażenie, że na razie bardzo pomaga nazywanie emocji, szukanie analogii sytuacyjnych, jeszcze większe pokłady czułości i podkreślanie, że rozumiem, że to jest trudne dla córeczki, etc.), choć czasem się czuję jak egoistka, bo wiem, że dzidzia byłaby szczęśliwsza, gdybym ciągnęła dotychczasowy, nocny rytm pracy i dni spędzała niemal w 100% razem z nią.  Tyle że - mówiąc najprościej - próbując od łącznie trzech lat funkcjonować po 2-4 godzinach snu na dobę, już chyba wymiękam. No i się frustruję dodatkowo jedzeniem, bo do tej pory miałam nad nim pełną kontrolę - zdrowo, kolorowo, sensownie, a dieta przedszkolna jest... no wiadomo. Choć oczywiście dostrzegam całą masę korzyści z bycia w przedszkolu - nawet po tym początku przygody z przedszkolem już teraz widzę pewne zmiany in plus.
Tym długim, egocentrycznym postem chciałam tylko zaznaczyć, że bardzo przemawiają do mnie wszystkie teksty, które znalazłam na tym blogu i cieszę się, że go przypadkowo odkryłam. Będę wracać tu po inspirację i wskazówki, jak nie zwariować i pozostać w tym wszystkim też sobą, nie &quot;tylko&quot; mamą.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://dylematki.pl/zrzucanie-zbednego-balastu/#comment-1555">instagram: kate.the.kejt</a>.</p>
<p>Zazdroszczę trochę tego uczelnianego &#8222;nie&#8221;, choć u mnie to uczelnia wygrała i teraz od dwóch lat borykam się z godzeniem roli mamy i adiunkta właśnie. Od czerwca powiedziałam sobie, że koniec z załatwianiem wszystkich pracowych spraw po nocach (pisania artykułów, przygotowywania zajęć, wykładów, sylabusów, opracowywania strategii habilitacyjnej i innych takich), bo to naprawdę fatalnie wpływa na samopoczucie, cierpliwość i długoterminowo pewnie na zdrowie w ogóle też.<br />
Od września córeczka chodzi do przedszkola. Po idyllicznym początku i już zaliczonej pierwszej chorobowej przerwie mamy etap arcysilnego przywiązania do mamy i płaczu pt. &#8222;a ja nie chcę iść do przedszkola&#8221;&#8230; Mam szczerą nadzieję, że self-reg ułatwi nam przejście tego etapu (mam wrażenie, że na razie bardzo pomaga nazywanie emocji, szukanie analogii sytuacyjnych, jeszcze większe pokłady czułości i podkreślanie, że rozumiem, że to jest trudne dla córeczki, etc.), choć czasem się czuję jak egoistka, bo wiem, że dzidzia byłaby szczęśliwsza, gdybym ciągnęła dotychczasowy, nocny rytm pracy i dni spędzała niemal w 100% razem z nią.  Tyle że &#8211; mówiąc najprościej &#8211; próbując od łącznie trzech lat funkcjonować po 2-4 godzinach snu na dobę, już chyba wymiękam. No i się frustruję dodatkowo jedzeniem, bo do tej pory miałam nad nim pełną kontrolę &#8211; zdrowo, kolorowo, sensownie, a dieta przedszkolna jest&#8230; no wiadomo. Choć oczywiście dostrzegam całą masę korzyści z bycia w przedszkolu &#8211; nawet po tym początku przygody z przedszkolem już teraz widzę pewne zmiany in plus.<br />
Tym długim, egocentrycznym postem chciałam tylko zaznaczyć, że bardzo przemawiają do mnie wszystkie teksty, które znalazłam na tym blogu i cieszę się, że go przypadkowo odkryłam. Będę wracać tu po inspirację i wskazówki, jak nie zwariować i pozostać w tym wszystkim też sobą, nie &#8222;tylko&#8221; mamą.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Złość, część 2: Dziesięć kroków ku lepszemu życiu		</title>
		<link>https://dylematki.pl/zrzucanie-zbednego-balastu/#comment-1556</link>

		<dc:creator><![CDATA[Złość, część 2: Dziesięć kroków ku lepszemu życiu]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 12 Mar 2017 21:57:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://dylematki.eu/?p=114#comment-1556</guid>

					<description><![CDATA[[&#8230;] Natomiast NVC, któremu poświęcę osobny wpis, jest metodą komunikacji i jednocześnie postawą życiową opartą na przekonaniu, że nie ma dobrych i złych ludzi, zachowań czy emocji &#8211; zachowania są podyktowane emocjami, a te z kolei są efektem zaspokojonych lub niezaspokojonych potrzeb. Półroczna praca z Asią sprawiła, że moje wybuchy złości na pewien czas się skończyły. Przy okazji udało mi się wcielić w życie kilka ważnych zmian, m.in. zrezygnowałam z pracy na uczelni. [&#8230;]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>[&#8230;] Natomiast NVC, któremu poświęcę osobny wpis, jest metodą komunikacji i jednocześnie postawą życiową opartą na przekonaniu, że nie ma dobrych i złych ludzi, zachowań czy emocji &#8211; zachowania są podyktowane emocjami, a te z kolei są efektem zaspokojonych lub niezaspokojonych potrzeb. Półroczna praca z Asią sprawiła, że moje wybuchy złości na pewien czas się skończyły. Przy okazji udało mi się wcielić w życie kilka ważnych zmian, m.in. zrezygnowałam z pracy na uczelni. [&#8230;]</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: instagram: kate.the.kejt		</title>
		<link>https://dylematki.pl/zrzucanie-zbednego-balastu/#comment-1555</link>

		<dc:creator><![CDATA[instagram: kate.the.kejt]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 18 Feb 2017 09:20:55 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://dylematki.eu/?p=114#comment-1555</guid>

					<description><![CDATA[❤]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>❤</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
